|
|
Cały czas się o coś spieramy, wykłócamy, atakujemy i uciekamy. Ten blog będzie o konkretnych umiejętnościach, dzięki którym można się dogadać - jak ktoś ładnie powiedział - "łagodnie, stanowczo i bez lęku". Ten blog jest nie dla tych co chcą tylko czytać, ale dla tych którzy chcą ćwiczyć i poznać tajniki komunikowania się z innymi ludźmi ;-)
Blog > Komentarze do wpisu
The End
Witam :-)))
Tak. Popełniłem tego wieczoru same błędy. Po pierwsze, powinienem wreszcie dac doktorowi wygrać ;-) Może nie byłby wtedy taki zdenerwowany i nie wybiegłby na balkon, pozbawiając mnie mojej upatrzonej roli. Po drugie, niepotrzebnie wziąłem szalik. Kiedy bowiem zbiegłem i wypowiedziałem swoją niesmiertelna kwestię mój przeciwnik chwycił za szalik i zaczął mnie po prostu dusić! Nagłe odcięcie powietrza paradoksalnie rozjaśniło mi w głowie i zadałem sobie pytanie: co mogłem zrobic inaczej, gdybym najpierw posłuzył się Rozumem? Aha. Jeśli już musiałem zareagować mogłem dołączyć do niego i może krzycząc razem po prostu szybciej osiągnelibyśmy efekt. I byłoby może śmieszniej i mniej straszno. I szalik by ocalał, bo musiałem go porwać na strzepy, aby złapać powietrza i nakopać pijakowi do tyłka. Na koniec obiecana kwestia filozoficzna: żeby komuś coś zakomunikowac trzeba wziąść pod uwagę jego wolę i możliwości. Pozdrawiam serdecznie w końcówce tego cudownie jesiennego weekendu ! Aha. Bardzo dziękuję za Wasze bardzo ciekawe pomysły poradzenia sobie z sytuacją. Zachowam je na następne okazje i kto wie... niedziela, 13 listopada 2005, trener66
|
Zawsze twierdziłam, i niestety, nadal tak twierdzić bedę, choć, nie ukrywam, iż wolałabym swoje zdanie zmienić, że trzeba mówić tak, by być zrozumiałym. Trzeba używać słownictwa, które zna nasz rozmówca, nawet, gdy się ono nam nie podoba:)
Lekcje samoobrony, chciaż w zakresie podstawowym, powinny być obowiązkowe.
Pozdrawiam:)